Nowy numer 6/2023 Archiwum

Pielgrzymka pomaga 
być szczęśliwym

Na najtrudniejsze życiowe pytania najlepiej odpowiedzieć sobie 
na pątniczym szlaku.

Wspólne pielgrzymowanie rozpoczęła Msza Święta. – Czy łatwo dziś jest być błogosławionym? – pytał w homilii ks. Marek Witkowski. – Bo przecież czy wsłuchując się dosłownie w słowa Pana Jezusa, ktoś z nas dziś głoduje? Czy ktoś z nas ostatnio nie dojadł lub brakowało mu pieniędzy na zakup jedzenia? Żyjemy w świecie, gdzie marnowane są tony żywności – zwracał uwagę kapłan. Jednocześnie podkreślał, że także inne błogosławieństwa Pana Jezusa mogą być dla współczesnych wiernych trudne do zrozumienia. – Czy ktoś z nas jest tak naprawdę ubogi? Oczywiście zdarza się, że płaczemy, ale przecież w naszym kraju wciąż panuje pokój. Czy ktoś nas prześladuje za wiarę? Pewnie czasem się zdarza. Ale to, że ktoś tylko wyśmiewa wierzących w Chrystusa, jest do przeżycia – wyliczał. – Jak więc dziś być błogosławionym, skoro nawet okoliczności nie sprzyjają? – zastanawiał się dalej. – Może więc do nas kierowane jest to „biada”? Biada nam, bogaczom, bo odebraliśmy już swoją nagrodę. Bo przecież stać nas na wczasy zagraniczne, na kupno samochodu czy kolejnych zbędnych rzeczy… Biada nam, którzy się ciągle śmiejemy, bo potrafimy się wyłącznie bawić albo narzekać, jak to niby jest nam ciężko. Biada nam, bo jesteśmy syci i wyrzucamy żywność, w czasie gdy inni jej potrzebują. Biada nam, gdy wszyscy ludzie nas chwalą. Jaka to jesteś zaradna, wspaniała, jaki jesteś przedsiębiorczy i gospodarny – wyliczał.

Podsumowując, ks. Witkowski po raz kolejny zapytał, jak stać się dzisiaj tymi, których Jezus określa mianem błogosławionych, czyli szczęśliwych. – To właśnie pielgrzymka może nam pomóc zrozumieć, jaka jest droga do nieba. To tutaj możemy poznać, co znaczy być ubogim. Nie biednym, ale właśnie ubogim. Pozwala zrozumieć, jakie są moje potrzeby, gdzie stawiam w swoim życiu drugiego człowieka, czy umiejętnie zarządzam swoimi pieniędzmi, czy idę za Chrystusem i w jaki sposób Go naśladuję. To są być może trudne zadania, ale takie właśnie są zadania na pielgrzymkę – podsumowywał ksiądz kierownik.

Aby dotrzeć do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, pielgrzymi pokonali w sumie ponad 132 km w ciągu pięciu dni. Z Mikoszewa na pierwszy nocleg udali się do Kępek, następnie przez Pasłęk, Morąg i Rentyny doszli do Gietrzwałdu. W tym roku w Żuławskiej Pielgrzymce Pieszej wzięło udział ponad 35 pielgrzymów. Organizatorzy niezmiennie podkreślają, że pielgrzymka żuławska powstała z myślą o tych, którzy poznali radość pieszego pielgrzymowania, np. podczas wędrówek na Jasną Górę, a obecnie – z różnych powodów – nie są w stanie pójść na ponaddwutygodniową wyprawę. Już dziś zapraszają na wspólne przyszłoroczne pielgrzymowanie.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy