Nowy numer 49/2022 Archiwum

Duszpasterz i spowiednik

Umiłował posługę miłosierdzia.

Uroczystości pogrzebowe bp. Jana Styrny, drugiego pasterza diecezji elbląskiej, rozpoczęły się niedzielę 2 października nieszporami żałobnymi i modlitwą różańcową. Mszy żałobnej w katedrze św. Mikołaja przewodniczył bp Wojciech Skibicki.

– Biskup Jan Styrna – jakim go zapamiętamy? Dwa słowa, które w jakiś szczególny sposób, myślę, oddają jego posługę: duszpasterz i spowiednik – mówił bp Skibicki.   

Następnie przypomniał, że bp Styrna do diecezji elbląskiej przybył jako człowiek dojrzały – miał 12 lat doświadczenia w posłudze biskupiej. Ingres do elbląskiej katedry, który się odbył 23 sierpnia 2003 r., i rozpoczęcie urzędowania w diecezji elbląskiej bp Skibicki określił jako „bardzo przemieniające jego życie doświadczenie”.

W homilii bp Skibicki przytoczył zdanie, jakie wówczas w prywatnej rozmowie, powiedział bp Jan: „Mam już 62 lata. Bardziej myślałem już o tym, że moi koledzy w diecezji tarnowskiej niebawem przechodzą na emeryturę i mnie było bardziej patrzeć w tę stronę, ale Ojciec Święty chciał inaczej, a Ojcu Świętemu się nie odmawia”.

Biskup Styrna zaczynając posługę w diecezji elbląskiej, praktycznie nie znał tych terenów. – Bardzo szybko wrósł w tę ziemię. W liście, który skierował do diecezjan na samym początku swojej posługi, napisał: „Proszę was, przyjmijcie mnie do naszej wspólnoty zbawienia, jako brata w rodzinie dzieci Bożych” – przypomniał bp Skibicki.

Jego troską zawsze były Eucharystia, więź z Maryją, apostolskie działanie w świecie – misjonarskie – i troska o rodzinę. Były to zadania, które podejmowały duszpasterstwa. – A sam szczególnie umiłował posługę miłosierdzia w konfesjonale. Umiłował tę katedrę i ten konfesjonał, który jest z tyłu katedry. Kiedy zmarł, pojawiły się w nim kwiaty. To szczególne.

Zapewnił, że do katedry przez lata przychodziły rzesze penitentów, które spowiadały się u biskupa. – A on każdą chwilę, którą miał, a szczególnie kiedy już przeszedł na emeryturę, spędzał w kościele. Przychodził praktycznie prawie codziennie, jeśli zdrowie mu pozwalało, 2–3 godziny spowiadał. Umiłował bowiem taką właśnie posługę i zawsze mówił, że chciałby kiedyś, kiedy już przejdzie na emeryturę pełnić rolę penitencjarza. Spowiednika, który mógłby służyć w konfesjonale – powiedział bp Skibicki.

Msza pogrzebowa biskupa Jana Styrny odprawiona została w poniedziałek 3 października, po Eucharystii ciało drugiego pasterza diecezji elbląskiej zostało złożone w krypcie biskupów elbląskich. Obszerna relacja z pogrzebu bp. Styrny w „Gościu Elbląskim” na niedzielę 16 października

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy