Już po raz VII odbył się Charytatywny Zlot Morsów nad Jeziorem Korsuń na rzecz Hospicjum Dziecięcego Pomorze.
Kilkadziesiąt osób zanurzało się 1 lutego w lodowatej wodzie Jeziora Korsuń w Kiersitach, mimo że termometry pokazywały poniżej -13°C. Morsy zbierały środki dla podopiecznych Hospicjum Pomorze Dzieciom z Pruszcza Gdańskiego.
Dzierzgoń Team zorganizował siódmą edycję zlotu, który przyciągnął grupy m.in. z Elbląga, Malborka, Susza i Gdańska. Wydarzenie przebiegało pod hasłem Wioski Smerfów - dominowały więc niebieskie stroje i białe czapeczki, a nad jeziorem paradował Gargamel z Klakierem.
- Zanurzam się w lodowatej wodzie dla hospicjum dziecięcego, bo wtedy wszystko nabiera głębszego sensu. Myślę, że każdy z nas przybyłych tutaj ciepło myśli o tych małych wojownikach walczących tam o każdy dzień - wyznaje Paweł, jeden z uczestników inicjatywy.
Po pierwszym skoku uczestnicy zaśpiewali przeróbkę hitu Elektrycznych Gitar: "Wszyscy mamy, źle w głowach, że... morsujemy". Choć brzmiało humorystycznie, prawdziwa motywacja była inna - mieli "dobrze w sercach".
Możliwość skosztowania lodowatej kąpieli nie była jedyną atrakcją dnia. Organizatorzy przygotowali m.in. kawiarenkę, sauny, czy aukcję darów wspierającą hospicjum. Dzień zakończył się wspólną biesiadą.
Całość artykułu w Gościu Elbląskim na 8 lutego.
Charytatywny Zlot Morsów - Kiersity