Nie z projektu, lecz z rozmowy. Nie z budżetu, lecz z konkretnej potrzeby. W Gdańsku powstaje stypendium dla samotnych rodziców, którzy chcą wrócić do nauki. To odpowiedź na historię jednej mamy oraz kontynuacja myślenia ks. Kazimierza Krucza, że prawdziwa pomoc zaczyna się od decyzji: „Zróbmy to teraz”.
W Matemblewie, przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej, rodzi się nowa inicjatywa środowiska „SOS! Jestem w ciąży” oraz Fundacji „Spotkajmy się pod Jerycho”. Jak podkreśla Izabela Szymańska, prezes zarządu, jej pomysł nie powstał przy biurku ani z potrzeby tworzenia kolejnego projektu. Zrodził się z konkretnej historii – samotnej mamy dwójki dzieci, która po latach przerwy chce wrócić do nauki i ukończyć szkołę w trybie zaocznym. – Nasze pięcioletnie doświadczenie pokazało, że doraźna pomoc to za mało. Jeśli kobieta chce się uczyć, zdobyć zawód, stanąć na własnych nogach, potrzebuje realnego wsparcia systemowego – mówi I. Szymańska. W przypadku pierwszej kandydatki problemem nie jest brak woli, lecz brak zaplecza. Nie ma rodziny, która zajmie się dziećmi, nie ma środków na opiekunkę, książki czy korepetycje. Jest za to determinacja. I to właśnie ona stała się punktem wyjścia do stworzenia stypendium edukacyjnego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł