– Tuż przed uroczystościami pani z telewizji zapytała mnie, czy Miłomłyn to takie ważne miasto w życiu „Inki”. „Najważniejsze!” – odpowiedziałem – mówił Piotr Szubarczyk, historyk gdańskiego IPN.
Słowa te padły w czasie uroczystości odsłonięcia pomnika Danuty Siedzikówny, 17-leniej sanitariuszki Armii Krajowej zamordowanej przez UB. – To przecież tutaj pracowała kilka miesięcy. Tymi ulicami chodziła, w tym kościele się modliła – wskazywał na miło- młyńską świątynię pw. św. Bartłomieja P. Szubarczyk.
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!