• facebook
  • rss
  • Pamięć o nich to nasz obowiązek

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 39/2015

    dodane 24.09.2015 00:00

    Kwidzyn i podkwidzyńskie lasy były rejonem działania V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej wraz z legendarnym dowódcą formacji mjr. Zygmuntem Szendzielarzem „Łupaszką” i Danutą Sidzikówną „Inką”.

    Przez lata o żołnierzach wyklętych strach było mówić, nawet w domu. Marian Zarzycki ps. „Moryc” historią swojego życia z najbliższymi podzielił się dopiero, gdy jego wnuk Maciej przygotowywał pracę do szkoły: „Rozmowy z dziadkiem na koniec wieku”. – Zaczął ciągnąć dziadka za język – przypomina Piotr, drugi wnuk Mariana Zarzyckiego. – Później to już nastąpiła reakcja łańcuchowa – dodaje.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół