• facebook
  • rss
  • Uczyńmy z życia sztukę

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 21/2016

    dodane 19.05.2016 00:00

    Świat podlega prawu ciągłej zmiany. Jednak
co zaoferuje kolejnym pokoleniom, jeśli ludzie zostaną wydziedziczeni – oderwani od swoich korzeni?

    Jedenasta Międzyuczelniana Konferencja Naukowa. „Tożsamość młodzieży. Inspiracje Jana Pawła II dla współczesności” nie była dyskusją o nauczaniu papieża Polaka. Była to refleksja nad tym, w jaki sposób to nauczanie może wpłynąć na młode pokolenie. 
– Wydaje się nam, że wszystko jest nowe – mówił ks. dr hab. Stefan Ewertowski, profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

    Wśród tego, co jest nowe wymienił: wrażliwość ludzi, upodobania, rzeczy.
– To prawda – świat podlega prawu ciągłej zmiany. Na naszych oczach zmieniła się hierarchia wartości, którą posługiwały się poprzednie generacje, pokolenia; jak gdyby wymazane zostały wszystkie stabilne punkty odniesienia – wytłumaczył.
Następnie spytał, jaki świat będzie czekał na ludzi, gdy zostaną wydziedziczeni – oderwani od korzeni. Odcięci od przeszłości, pozostawieni sami sobie i wystawieni na rynek konsumpcji. Zwracając się do młodzieży, ks. Ewertowski zapytał: Jak uczynić z życia sztukę, by nie skończyło się ono na marzeniach?
Odpowiedź na to pytanie padła w wykładzie ks. prof. Jana Kochela z Uniwersytetu Opolskiego – „Wychowanie do pięknej miłości”.
– Wiele młodych osób potrzebuje wychowania do miłości. Ale do jakiej miłości? Takiej, która podnosi, uszlachetnia – powiedział.
W dalszej części wystąpienia ks. prof. Kochel tłumaczył, że miłość jest piękna, gdy jest czysta i łączy się z wiarą. Wiara, która działa, wyraża się przez miłość. Taka miłość prowadzi do zbawienia.
– Do takiej miłości trzeba wychowywać młodych ludzi. Prawdziwa miłość dąży do kształtowania osoby ludzkiej, mając na uwadze cel ostateczny i jednocześnie dobro społeczeństwa – wskazał ks. prof. Kochel.
Nawiązując do adhortacji „Amoris leatitia” (Radość miłości), prelegent stwierdził, że nie zrozumiemy przesłania Franciszka dotyczącego teologii miłości, jeśli nie spojrzymy na nie w kontekście wychowania, jaki nakreślił Jan Paweł II.
– Nie zrozumiemy Franciszka, jeśli nie będziemy słuchać Jana Pawła II – powiedział.
W liście do młodzieży z 1985 roku Jan Paweł II wymienił zagrożenia, jakie na nią czekają. Jest to m.in.: pokusa przesadnego krytycyzmu wobec tradycyjnych wartości, pokusa rozpowszechniana poprzez handel rozrywką, który odciąga od poważnego zaangażowania się w życie i sprzyja wyrabianiu w sobie postawy bierności, zły wpływ reklamy, pokusa ucieczki od odpowiedzialności.
Te zagrożenia nadal istnieją.
– Dziś młodzież potrzebuje samowychowania, które nie jest rozumiane jako zewnętrzne kierowanie, lecz jako propozycja zaproszenia do życia w prawdzie. Ono czyni nas wolnymi, pozwala posiąść nasze dusze – tłumaczył ks. prof. Kochel.
– Św. Jan Paweł II nigdy nie przemawiał do młodzieży, ale prowadził z nią dialog, rozmowę, w której wyrażał samego siebie, swoją wiarę oraz służbę najwyższym wartościom. Wielokrotnie patrząc w oczy młodym ludziom, odkładał na bok wcześniej przygotowane przemówienie. Mówił z serca do serca – tak podsumował konferencję ks. dr Grzegorz Puchalski, rektor WSD.   
Organizatorem konferencji, która odbyła się 12 maja w Wyższym Seminarium Duchownym były elbląskie uczelnie wyższe. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół