• facebook
  • rss
  • Giotto w Mariance?!

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 47/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    By zwiedzić zabytek najwyższej klasy, nie zawsze trzeba wyjeżdżać do Włoch. Czasami wystarczy udać się do kościoła filialnego parafii św. Józefa w Pasłęku.

    Odsłaniając kolejne centymetry kwadratowe zakrytych przed wiekami malowideł w kościele w Mariance k. Pasłęka, konserwatorzy wydobywają piękno średniowiecznej świątyni. Wydawać by się mogło, że kolejne prace pozwalają nam zgłębić wiedzę o budowli. Nic bardziej mylnego. Zachowało się bardzo mało archiwaliów o tym obiekcie. A to stwarza nieograniczone pole do tworzenia hipotez, układania legend na temat tej architektonicznej perełki. Zastanawiające jest już samo usytuowanie kościoła Świętych Piotra i Pawła. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z ok. 1334 roku. Obecnie wieś liczy mniej więcej 40 gospodarstw. Przed wiekami były tam lasy. Do najbliższego kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku jest niespełna pięć kilometrów. Dlaczego w tak niewielkiej odległości, na niezamieszkanym terenie, zdecydowano się wybudować obiekt sakralny wielkości średniego kościoła miejskiego?

    Tam był cud

    Według dr Joanny Arszyńskiej z Zakładu Konserwacji Malarstwa i Rzeźby Polichromowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, która kieruje kompleksowym programem konserwacji, restauracji i rewitalizacji gotyckiego kościoła w Mariance, budynek ten mógł pełnić funkcję schronienia. Miał on bowiem grube mury, niewielkie okna (obecnie są one powiększone). Mógł być wykorzystywany w momencie zagrożenia. Posiadał także najskuteczniejszy system zabezpieczenia wejścia. Wieś Marianka – przed laty znana jako Marienfelde – została lokowana na mocy przywileju nadanego przez komtura elbląskiego zakonu krzyżackiego Heinricha von Gera (1304–1312). Komturowie elbląscy byli zaangażowani w wyposażenie kościoła także w późniejszych czasach, co jest udokumentowane w malarstwie ściennym z połowy XV wieku. A może kościół został wybudowany w miejscu, gdzie objawiła się Matka Boża? Skąd takie przypuszczenie? W trakcie prac, niemalże przypadkiem, konserwatorzy odsłonili wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem i piękny ornament w jednej z okiennych wnęk. Odkrycia dokonano w miejscu, w którym – jak się wydawało – tynki zostały całkowicie wymienione. Zachowane fragmenty są w bardzo dobrym stanie – nasycenie barw, jak również szczegóły takie jak rysy twarzy, fryzury. W innym miejscu odsłonięto wizerunek apostołów Piotra i Pawła, sceny przedstawiające moment Zwiastowania czy Marię Magdalenę okrytą płaszczem pięknych włosów. I kolejne malowidło – scena przez wielu odczytywana jako moment, kiedy Pan Bóg posyła Pana Jezusa na ziemię. Ksiądz Jan Sindrewicz, proboszcz parafii św. Józefa w Pasłęku, przypomina, że jedna z osób zwiedzających kościół widząc malowidło, spontanicznie zawołała: „Giotto w Mariance”. Konserwatorzy pracujący w Mariance nie przemalowują tego, co odkrywają, a jedynie uzupełniają. – Malujemy maleńkim pędzelkiem, stawiając kropeczki, takie piksele. Są one widoczne z bliska, z daleka nie można ich dostrzec – mówi dr Joanna Arszyńska.

    Kult eucharystyczny

    Na lewo od ołtarza, w otworze ściennym (100 na 80 cm) umieszczono tabernakulum. Wewnętrzną stronę drewnianych drzwiczek zabytku zdobi wizerunek Chrystusa jako Męża Boleści. Jest to najstarsze zachowane tego typu tabernakulum w naszej części Europy. Znacznie później, bo w XVIII w., została wykonana przechowywana w nim monstrancja. Pozłacane naczynie z barwnymi kamieniami wykonano z drewna i metalu. Elementy te świadczą o rozwiniętym kulcie eucharystycznym. Tegoroczny etap prac w kościele w Mariance zakończono. To, co już dziś możemy ujrzeć w kościele, to efekt współpracy władz Pasłęka i parafii św. Józefa w Pasłęku. To ogrom pracy, jakie w tym miejscu włożyli naukowcy, konserwatorzy wspólnie ze studentami Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz politechniki gdańskiej. – Konserwacja spektakularnych malowideł ściennych stanowi główny atut kościoła. Ale nie byłoby szansy uratowania ich, gdyby wcześniej nie zostały podjęte mniej spektakularne działania – zwraca uwagę dr Arszyńska. Było to na przykład uporządkowanie trenu wokół kościoła, walka z zawilgoceniem, remont dachu. – To jest przykład kościoła, który bezkompromisowo rewitalizowano – mówi ks. Jan Sindrewicz. Dzięki temu, że jest to kościół filialny, można było podjąć tak daleko idące prace, jak m.in. zerwanie posadzki, by odkryć zabytkową powierzchnię. W kościele parafialnym byłoby to o wiele trudniejsze. Remont świątyni to także walka z wiatrakami – opiniami ludzi. Nie wszystkim spodobała się ta inwestycja. Na szczęście nie zwracano na to uwagi. – Krok po kroku, rok po roku odnawiano kościół. Zgodnie ze sztuką, najwyższymi standardami – zapewnia ks. Sindrewicz. I – jak dodaje – obiekt może stać się świetnym narzędziem edukacyjnym dla studentów, na podstawie którego mogą się dowiedzieć, jak należy dbać o zabytki. Roboty w kościele w Mariance rozpoczęto w 2007 roku. Możliwe jest, że zakończą się one za dwa lata. Cała praca włożona w obiekt to wierne odtwarzanie tego, co powstało przed wiekami. Co ciekawe i rzadko spotykane w przypadku zabytków, w kościele tym nigdy nie wybuchł pożar ani nie został on zburzony. Wiele elementów jest oryginalnych. Specjalistyczne badania dowiodły, że dotyczy to m.in. drewna. Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka, i ks. Jan Sindrewicz planują przygotowanie animacji komputerowej, pokazującej, jak kiedyś wyglądał kościół. Nie ulega wątpliwości, że jest on wyjątkowy. Bo przecież w świątyni przeznaczonej jedynie dla lokalnej społeczności raczej nie podjęto by się wykonania tak bogatych jednorodnych malowideł ściennych. Nie ulega wątpliwości, że zakończenie remontu będzie otwarciem kolejnego rozdziału historii kościoła Świętych Piotra i Pawła w Mariance. Być może stanie się on ulubionym w okolicy miejscem do zawierania ślubów, a może będą się w nim odbywać koncerty? Ale to już czas pokaże. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół