• facebook
  • rss
  • To Ty na mnie spojrzałeś

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 06/2017

    dodane 09.02.2017 00:00

    To jest czas poznawania swojej życiowej drogi w świetle Bożego słowa.

    Hasło rekolekcji rozkładamy na czynniki pierwsze – mówi ks. Sławomir Milde, prowadzący rekolekcje powołaniowe w elbląskim WSD. W spotkaniu wzięło udział 21 rekolektantów, 11 po raz pierwszy. Towarzyszyło im 6 kleryków animatorów. Hasło rekolekcji: brzmiało „Zejdź z kanapy! Idź i głoś!”.

    Zejść z kanapy

    – Pierwszy dzień naszych spotkań upłynął pod znakiem słów: „Zejdź z kanapy.” Konferencja była poświęcona temu, co zrobić, by z niej zejść – kontynuuje ks. Sławomir. Rekolektanci mogli zastanowić się, czy lubią być odważni, czy chcą wychodzić z inicjatywami, czy zadania im powierzone wykonują z ochoczym sercem. Konferencje, tematy medytacji nawiązywały do nauczania papieża Franciszka. Chłopcy mogli również odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są ludźmi ryzyka – czy ryzykują z Panem Bogiem. Czy są młodzi, czy są młodymi emerytami? – Patrzymy na to pod kątem powołania. Czy jestem osobą, która odpowiada: „Tak, idę”, czy raczej ociągam się, boję się cokolwiek zrobić – wskazuje ks. Sławomir. Kleryk Robert Dłuszczakowski animatorem był po raz drugi. Poprzednio funkcję tę pełnił trzy lata temu. – Uczestnicy rekolekcji mają ciekawe pomysły na życie i fajnie je przedstawiają. Świetnie się integrują. Każda chwila jest wypadkową różnych osobowości rekolektantów, co powoduje, że i ja sam jestem zaskakiwany – przyznaje. – Rekolekcje co semestr są inne – zaznacza kl. Maksymilian Ślizień. – Zawsze prowadzone są one w trochę inny sposób, zgodnie z natchnieniami Ducha Świętego, które przychodzą w czasie ich przygotowywania. Rekolekcje powołaniowe w WSD w Elblągu odbywają się 2 razy w roku, w ferie i wakacje. Skład uczestników zawsze jest inny. – Pojawiają się nowe twarze. Podczas obecnych rekolekcji 8 osób jest w wieku maturalnym albo tuż po egzaminie. Jest to dla nich czas podejmowania decyzji – zaznacza kl. Maksymilian.

    Iść

    Drugi dzień rekolekcji poświęcony był słowu: „Idźcie”. – Co to znaczy, że mamy iść? Dokąd i za kim mamy iść? Jaki jest cel naszej wędrówki? – pyta ks. Sławomir. Rekolektanci wysłuchali konferencji o apostołach idących za Jezusem, o ich wyborze. – W kontekście tych słów poszliśmy do Bażantarni, do lasu na spacer, by po prostu razem pochodzić – opowiada ks. Sławomir. Spacer jednak do najłatwiejszych nie należał, bo droga była oblodzona. – To też pokazuje, że w życiu chodzenie za Jezusem nie jest łatwe, że trzeba uważać – kontynuuje ks. Sławomir. W czasie wędrówki, po godzinie 15, grupa modliła się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Po raz drugi w rekolekcjach w WSD uczestniczył Dominik Żmuda z parafii bł. Doroty z Mątów w Elblągu. – Tu jest bardzo fajna atmosfera, mogę poznać wiele ciekawych osób – opowiada. – Dużo czasu spędzam w ciszy, z Panem Bogiem – kontynuuje. – Udział w rekolekcjach zaproponował mi ks. Sławek. Stwierdziłem, że to dobra okazja, by pobyć w seminarium i poznać nowych ludzi. Przyszedłem – mówi Jakub Jabłoński z parafii św. Brata Alberta w Elblągu. Dla Adama Łuszczaka z parafii Zesłania Ducha Świętego w Ząbrowie były to już drugie rekolekcje powołaniowe. – Nie potrafię powiedzieć, czym te rekolekcje różnią się od poprzednich. Przyjechałem tu, bo wiedziałem, że będzie fajnie, poznam nowych ludzi. Będę też mógł znowu pograć na organach – mówi.

    Głosić

    – Kolejny dzień rekolekcji upłynął pod wezwaniem: „Głoście”. Co to znaczy, że mamy głosić? Co i jak mamy głosić? – pyta ks. Sławomir. Rekolektanci mogli zastanowić się, jak głosi człowiek, który żyje w małżeństwie, a jak będąc kapłanem czy zakonnikiem. – Co mam głosić i co daje mi radość z głoszenia? Czy jest we mnie pragnienie głoszenia w tych wszystkich sferach życia? – zastanawiał się ks. Sławomir. – Podczas tych rekolekcji mogę się duchowo wyciszyć. Tak naprawdę przeżyć to mogę tylko tutaj – mówi Emanuel Okrój z parafii św. Anny w Sztumie. Na rekolekcjach w WSD był po raz trzeci. – Tu jest wyjątkowa atmosfera i ludzie są super. Za każdym razem jest inaczej. Nie tylko można poznać nowe osoby, ale i otrzymać nową duchową wartość, by iść z nią przez życie – Znalazłem ogłoszenie i stwierdziłem, że chcę zobaczyć, jak tu jest, obejrzeć seminarium – przyznaje Karol Palczewski z parafii bł. Jerzego Matulewicza w Pasłęku. Pierwszy raz był na takich rekolekcjach. – Choć wcześniej zastanawiałem się, czy warto tak spędzić ferie, teraz jestem zadowolony, że tu przyjechałem – przyznaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół