• facebook
  • rss
  • Maturzyści prosili, Madonna słuchała…

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 09/2017

    dodane 02.03.2017 00:00

    By osiągnąć sukces, ciężkiej pracy musi towarzyszyć wytrwała modlitwa.

    Ostatni weekend lutego ponad 500-osobowa grupa tegorocznych maturzystów z diecezji elbląskiej rozpoczęła nocnym czuwaniem na Jasnej Górze. Towarzyszyło im 26 kapłanów, siostra zakonna i katecheci.

    Jest radość!

    – Kiedy ja mówię: „Szczęść” – wy mówicie: „Boże”. Kiedy ja mówię: „Jezus” – wy mówicie: „Chrystus”. Kiedy ja mówię: „Panna” – wy mówicie: „Święta”. Kiedy ja mówię: „Boże” – wy mówicie: „wysłuchaj” – tak wspólne rapowanie prowadził ks. Rafał Główczyński. Tegoroczne czuwanie już od pierwszych chwil zaskakiwało osoby, które przyjechały na Jasną Górę, by modlić się o pomyślność na egzaminie dojrzałości. W tym mocnym przywitaniu chodziło o pokazanie, że młodzież ma moc, by wspólnie modlić się przez najbliższe godziny. Przy okazji zburzyło stereotyp czuwania, które powinno być schematyczne i ciche. – Karimaty i śpiwory nie są potrzebne, bo będzie się działo! – zawołał do młodzieży ks. Sławomir Milde. Wiele osób, które przyjechały na Jasną Górę, w wakacje uczestniczyło w Światowych Dniach Młodzieży. – Słowa wypowiedziane przez papieża Franciszka w Krakowie, które zapamiętaliśmy i wielu z nas powtarza do dzisiaj, to: „Zejdź z kanapy”. I pod tym hasłem chcemy dzisiaj z wami czuwać i modlić się.

    Przed Ikoną Przyjaźni

    O godz. 21 maturzyści uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim. Wszyscy prosili o dobrze zdany egzamin, ale nie tylko. W apelowym rozważaniu zaznaczyli, że pragną zaprosić Maryję na całe swoje życie. „Bądź nam matką, przewodniczką i królową” – prosili. Kolejne punkty czuwania to m.in. konferencja, świadectwa, scenki, spowiedź, koncert ewangelizacyjny, medytacja Ikony Przyjaźni. – Jesteśmy w sanktuarium, które słynie z ikony Maryi, która zawsze prowadzi nas do Jezusa. Teraz będziemy mieli chwilę na to, żeby Maryja przyprowadziła Jezusa, który jest naszym przyjacielem. Nie będzie to medytacja nad tekstem, ale nad wizerunkiem – rozpoczął ks. Wojciech Skibicki. Ikona ta znana jest od VI–VII wieku. W ostatnich latach przez wielu kojarzona jest ze spotkaniami wspólnoty z Taizé. W piątek 24 lutego taka sama ikona stanęła przed zgromadzoną w jasnogórskiej bazylice młodzieżą. Ks. Wojciech zaznaczył, że na ikony nie można patrzeć tak, jak na inne obrazy. Ikona jest czymś więcej – ją trzeba czytać. Dlatego też wszyscy zostali zaproszeni do wspólnego przeczytania jej. Prawa ręka Jezusa wznosi się do błogosławieństwa. Jest ono skierowane do wszystkich. Oznacza to, że ktokolwiek idzie za Jezusem na drodze swojego życia, staje się błogosławieństwem Boga, bo wskazuje na Niego. Ta ikona mówi nam, że Jezus jest z nami, nawet kiedy tego nie czujemy. Całość zakończyła Msza św., której przewodniczył bp Jacek Jezierski. Eucharystia rozpoczęła się o drugiej w nocy. – Drodzy młodzi chrześcijanie, po maturze rozjedziecie się w cztery świata strony – na studia, do pracy. Jedni zostaną w ojczyźnie, drudzy pojadą za granicę. Pojadą do innego kraju, na inny kontynent. Zakodujcie w swoim sercu, w swojej pamięci waszą dzisiejszą obecność na Jasnej Górze, przy wizerunku Maryi o ciemnej twarzy – zaapelował bp Jacek Jezierski.

    Najważniejsze, by zdać maturę

    – Czuwanie bardzo mi się podoba – mówi Patrycja Lewandowska z Liceum Ogólnokształcącego nr II im. Stanisława Wyspiańskiego w Kwidzynie. – Wierzę w sukces na maturze. No i jeszcze w cud – dodaje. – Lubię takie spotkania. Przyjechałam tu w tej samej intencji co wszyscy – prosić o wysoki wynik na maturze. O to, żeby ją zdać – opowiada Karolina Traczyk. Patrycja Rozwadowska na Jasnej Górze była po raz trzeci. Wcześniej bywała tu z rodzicami, ale wtedy byli bardziej nastawieni na zwiedzanie tego historycznego miejsca. – Dziś na Jasną Górę przyjechaliśmy w konkretnej intencji, nasze myśli skupione są tylko wokół Pana Boga i tego, po co tutaj jesteśmy – przyznaje. – Decyzję o wyjeździe na czuwanie podjęłam w jednej chwili. Bez zastanowienia. Przyjechałam modlić się o dobrze zdaną maturę, a także w innych swoich intencjach i mojej rodziny. Nigdy tu jeszcze nie byłam. Jest wspaniale, jestem zachwycona – mówi Karolina Kruk z Zespołu Szkół im. Konstytucji 3 Maja w Iławie. – Przyjechałem, by pomodlić się o przymnożenie wiary, nadziei i miłości. O zdrowie. I oczywiście o bardzo dobrze zdaną maturę, dobre życiowe wybory – opowiada Bartosz Szulwic. – Niektórzy myśleli, że jak tu przyjadą i pomodlą się, to z pewnością zdadzą maturę. Nie zapominajmy jednak, że do sukcesu potrzebna jest jeszcze ciężka i wytrwała praca – mówi Joanna Słupska. Po chwili dodaje: – Zostawmy to, co chwilowe. Walczmy o to, co wieczne, bo pieniądze i słowa przeminą, a miłość Boża pozostanie. – Tak jak papież Franciszek powiedział, że mamy zejść z kanapy, tak my dziś tu przyjechaliśmy, by zejść – mówiąc pół żartem, pół serio – z karimaty. Mamy zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Mamy pójść przed siebie – podsumowała Patrycja Wiśniewska, także z iławskiej szkoły.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół