Nowy numer 20/2018 Archiwum

Apostoł przesłania św. Faustyny

Był wielkim patriotą i bohaterem oraz człowiekiem wielkiej wiary.

Gdy umierał w 2008 roku, miał prawie 101 lat. Każdy dzień przeżywał zgodnie z zawołaniem Bóg – Honor – Ojczyzna. Choć jego oficjalne pseudonimy z czasów wojny i konspiracji to „Bolko”, „Grzmot”, „Tysiąc” oraz „Michałowicz”, zapamiętamy go bardziej jako generała Miłosierdzia Bożego. – Zawsze Bóg był na pierwszym miejscu, nawet w konspiracji podczas wojny i po niej, gdy na podstawie fałszywych oskarżeń władze komunistycznie dwukrotnie skazywały go na śmierć. Im było ciężej, tym mocniej wierzył w Boże miłosierdzie – mówi ks. dr Andrzej Kilanowski, badacz dziejów naszego regionu. Narodziny otwartego kultywowania Miłosierdzia Bożego w Elblągu związane są właśnie z panem generałem.

– Kiedy do Elbląga przybyła kopia obrazu Jezusa Miłosiernego, wówczas kult Miłosierdzia Bożego, koronka czy „Dzienniczek” s. Faustyny nie były tu jeszcze znane. To gen. Nieczuja-Ostrowski znacznie przyspieszył bieg tych spraw – wyjaśnia ks. Kilanowski. Nieczui-Ostrowskiego nie zrażały wówczas liczne trudności, jakie napotykał na swojej drodze, ani opór ludzi, którzy nie chcieli od razu przyjąć orędzia s. Faustyny. „Bo nawet księża, jak się z nimi rozmawia, na temat miłosierdzia Bożego, to płakać można gorzko!” – napisał generał w jednym z listów do swojej przyjaciółki Aleksandry Czerwiak. „Zanim zdecydowałem się na to, co w tej chwili czynię, wielokrotnie zastanawiałem się, czy – po pierwsze – mam prawo i obowiązek przekazać bliźnim to, co w życiu swoim uważam za istotne, znaczące i wzniosłe, dodam jeszcze, odsłaniające ludziom rąbek tajemnej siły i potęgi, które zazwyczaj nazywamy nadprzyrodzonymi, dotyczących nieznanego wszechświata i wieczności. Po drugie – czy wydarzenia, o których napiszę, świadomy prawdy i głębi ich znaczenia, trafią nie tylko do serc ludzi dobrej woli, ale także do rozumu tych, co niemal wszystko podają w wątpliwość” – pisał z kolei generał we wstępie do swojej książki pt. „Drogi Miłości Bożej”. W pozycji tej generał opisuje swoje losy wojenne i działalność w konspiracji, niemal na każdej karcie odkrywając w nich działalność Opatrzności Bożej.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma