• facebook
  • rss
  • Wierni z zielonego wzgórza

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 36/2017

    dodane 07.09.2017 00:00

    To dzień tych, którzy budowali tę świątynię, jak i tych, którzy o nią dbają. Ale przede wszystkim tych, którzy regularnie się w niej modlą, tworząc żywy Kościół.

    Kadyńskie wzgórze otoczone zielenią drzew i ciszą to jedno z tych miejsc, które niemal natychmiast wywołują w człowieku chęć kontemplacji i zadumy. Nic więc dziwnego, że znajduje się tam klasztor ojców franciszkanów.

    Zakonnicy upodobali sobie to wzniesienie już ok. 300 lat temu. Zawirowania dziejów sprawiały, że bernardyni to opuszczali wzgórze, to na nie wracali. I choć z przerwami są tam już od niemal trzech wieków, to jednak parafia istnieje dopiero 25 lat. – To wielkie święto dla mieszkańców Kadyn – mówił podczas uroczystości Szymon Konwent, parafianin. – Zarówno tych, którzy przed laty budowli tę świątynię, jak i tych, którzy dziś o nią dbają, sprzątają i upiększają. Ale przede wszystkim tych, którzy tworzą żywy Kościół, regularnie się w niej modląc – podkreślał. Skomplikowane losy obecności franciszkanów na kadyńskim wzgórzu przypomniał na wstępie Mszy Świętej o. Ewaryst Gręda OFM, obecny proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego. Takiego patrona otrzymała ona właśnie 25 lat temu, kiedy parafię erygował biskup Andrzej Śliwiński. Eucharystii przewodniczył biskup elbląski Jacek Jezierski, a homilię wygłosił o. Bernard Marcinik OFM, prowincjał poznańskich franciszkanów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół