Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Przybyli w zimny wieczór

– Teraz, kiedy będziecie mieć tych świętych u siebie, zainteresujcie się nimi – zachęcał wiernych biskup Józef Wysocki.

Można powiedzieć, że święta Faustyna w końcu przybyła do Morąga – mówił ks. Jan Solis, proboszcz parafii św. Józefa. W mieście są trzy parafie, ale to właśnie do tej wspólnoty 5 października, w liturgiczne wspomnienie siostry Faustyny Kowalskiej, trafiły relikwie tej świętej oraz jej spowiednika bł. księdza Michała Sopoćki.

Jak przypomniał ksiądz proboszcz, kult Miłosierdzia Bożego w tej parafii w ostatnich latach bardzo się rozwijał. – Zaczęło się to 10 lat temu po peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego po naszej diecezji – wspomina ks. Jan. – Pierwszym jej owocem było zakupienie przez parafian obrazu „Jezu, ufam Tobie”, a dzisiejsze wprowadzenie relikwii jest tego wspaniałym zwieńczeniem. – Niby taki zwykły, szary, deszczowy, październikowy wieczór, a w waszej świątyni tak pięknie – mówił biskup Józef Wysocki w homilii. – Jest pięknie dlatego, że przybywa do was dwoje świętych. A to, że od dziś będziecie mieć u siebie cząstki ciała takich niezwykłych osób, jest szansą, aby dowiedzieć się więcej na ich temat – wskazywał. Relikwiarze w procesji wnieśli do kościoła św. Józefa parafianie, małżeństwa Anna i Tomasz Cołosiowie oraz Małgorzata i Adam Wojtalikowie. – To dla nas ogromny przywilej i niesamowita duma – mówił pan Adam. – Jest też trochę tremy i mamy nadzieję, że nogi nie będą się nam uginały – uśmiechała się pani Anna. – Ale przede wszystkim czujemy ogromną radość, że od dziś ci święci będą już z nami na co dzień. W kościele św. Józefa znajduje się również kaplica Matki Bożej Miłosierdzia, czyli Matki Bożej Ostrobramskiej, i to właśnie tam relikwiarze znajdą swoje miejsce na stałe. – Codziennie dość spora grupa osób przychodzi na osobistą modlitwę przed tym obrazem – zwraca uwagę ks. Solis. Jak mówi, bardzo często prywatnie odmawiają Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a w czwartki i niedziele gromadzą się na wspólnej modlitwie. Obserwując tę sytuację oraz rozmawiając z parafianami, proboszcz pomyślał, że dobrze byłoby, aby w kościele znalazły się także relikwie największych propagatorów tego przymiotu Boga, jakim jest miłosierdzie. – Powiedziałem do wiernych: módlcie się i zobaczymy, co da się zrobić – wspomina. Proboszcz rozesłał odpowiednie pisma do archidiecezji białostockiej oraz krakowskiej, które decydują o przyznawaniu tych konkretnych relikwii. – Z błogosławionym księdzem Michałem poszło bardzo łatwo, nieco więcej zawirowań było przy relikwiach siostry Faustyny – opowiada ks. Jan. Ostatecznie jednak udało się rozwiązać także tę sprawę, i w tygodniu poprzedzającym uroczystości w Morągu delegacja wiernych pojechała do Łagiewnik po relikwie. – Odebraliśmy je razem z relikwiarzem podczas bardzo uroczystej Eucharystii – opowiada kapłan. – Tych dwoje Apostołów Miłosierdzia będzie w relikwiach już na stałe w waszej świątyni – mówił biskup Józef. – Zainteresujcie się więc nimi. Sięgnijcie przede wszystkim po „Dzienniczek” siostry Faustyny, bo to naprawdę wielka sprawa. To lektura, która odmieniła i nadal odmienia życie wielu osób – zachęcał kapłan.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy