Nowy numer 20/2018 Archiwum

Nie ma coachingu! Uff... przejdź do galerii

Przywódca to ktoś, kto stale daje się prowadzić Panu.

To nie charyzma, ani umiejętność wydawania poleceń, ale wiara i posłuszeństwo czynią z mężczyzny dobrego przywódcę. Takie wnioski można wyciągnąć z pierwszej sesji warsztatów "Powołani do przywództwa", która odbywa się w dniach 17-18 lutego w Elblągu.

- Nie możesz być dobrym przywódcą, jeśli sam nie przeżyjesz doświadczenia bycia prowadzonym - podkreślał Michał Piekara, jeden z prowadzących zajęcia. - Nam tutaj nie chodzi o to, aby rozwijać twój potencjał, techniki przywódcze, ale o to, abyś stale chodził za Panem, a Bóg jest gwarantem, że owoce tego postępowania będą trwałe - dodawał.

- Aby być dobrym przywódcą trzeba się nieustannie dawać prowadzić Panu, tak jak to robili apostołowie czy święci - mówił Mariusz Marcinkowski, drugi z prowadzących.

W spotkaniu uczestniczyło ok. 60 mężczyzn z całej Polski. Byli na nim obecni nie tylko przedstawiciele Elbląga, ale również przyjezdni z Gdańska, Olsztyna, a nawet Warszawy czy Krakowa. - Przyjechałem tutaj, aby nauczyć się, jak być tym, który prowadzi bliskich ku dobru - deklaruje Marcin, który na spotkanie przyjechał właśnie ze stolicy Małopolski.

- Ja jestem zaś bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co tutaj usłyszałem - zauważa Łukasz z Warszawy. - Spodziewałem się, że będzie to spotkanie bardziej "coachingowe", gdzie usłyszymy, że przy odpowiednim nastawieniu sami możemy osiągnąć wszystko, co tylko chcemy. Cieszę się, że tak nie jest - dodaje z uśmiechem.

Całość artykułu w Gościu Elbląskim na 25 lutego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma