Nowy numer 31/2020 Archiwum

Kapłan z żelaza

Przypominamy fragmenty artykułu, który powstał w związku z 65. rocznicą kapłaństwa ks. infułata Mieczysława Józefczyka.

Jeszcze większym oparciem był i jest ksiądz Mieczysław dla młodzieży. J. Nikielewski jak wspomina lata młodości to przede wszystkim czas po 80 roku. - Kiedy wprowadzono stan wojenny z pełną świadomością wiedzieliśmy, że możemy się na nim oprzeć - nawet jeśli ówcześni licealiści nie wiedzieli co robić, od księdza infułata wychodziła informacja, która podpowiadała i wyjaśniała jak się w tych trudnych chwilach zachowywać.

Jednocześnie do parafian docierały informacje, że ksiądz infułat pomaga członkom Solidarności. - Doskonale o tym wiedzieliśmy, choć oczywiście nie znaliśmy szczegółów - pan Jarosław bardzo dobrze pamięta 3 maja 1981. - Wówczas wracaliśmy wraz z kolegą z kościoła. W mieście wybuchły jakieś zamieszki. I choć nic nie robiliśmy to znaleźliśmy się w złym miejscu, w złym czasie i ZOMO nas zgarnęło - wspomina. Spędzili w areszcie tylko jedną noc. Choć nie mają dowodów na bezpośrednie zaangażowanie w tę sprawę księdza infułata, to do dziś są przekonani, że tak krótka wizyta za kratkami to zasługa tego kapłana.

Wiele zasług dla naszego miasta to także działalność księdza infułata na polu dialogu międzykulturowego i międzynarodowego. - Jako proboszcz w Węgorzewie a następnie w Elblągu, zainicjował w tych miastach sprawowanie stałego duszpasterstwa ludności ukraińskiej w obrządku grecko-katolickim. Pozyskał dla wiernych tego obrządku świątynie - przypomina ks. prof. Zawadzki.

Także obecnie mimo wieku ks. infułat intensywnie pracuje nad tłumaczeniami książek z języka niemieckiego. Jak mówi sprawia mu to ogromną radość. - Najgorsze dla emeryta byłoby chodzić od okna do okna - śmieje się.

Grupa ministrantów i lektorów z lat 70. i 80. do dziś utrzymuje kontakt z księdzem infułatem. - Staramy się regularnie całą grupą tzw. starą gwardią, spotykać z księdzem Mieczysławem - wspomina pan Jarosław. Są zawsze na uroczystościach jubileuszowych kapłana, często odwiedzają go także bez okazji. - Zawsze bardzo chętnie nas przyjmuje i bardzo długo wówczas rozmawiamy. O historii, polityce i życiu. Są to rozmowy bardzo owocne gdyż tak jak mówiłem ksiądz infułat był zawsze punktem odniesienia we wszystkich sprawach - podkreśla.

 

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama