• facebook
  • rss
  • Sołtys przez pół wieku

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    – Praca społeczna i pomoc ludziom dawały mi radość. To sprawiło, że jestem zadowolony ze swojego życia. Jestem szczęśliwy, że moja praca była doceniana – powiedział Czesław Frączek.

    Krasin – mała wieś leżąca niedaleko Pasłęka. Co ją wyróżnia spośród miejscowości jej podobnych w całej Polsce? Może poszczycić się, że miała najdłużej urzędującego sołtysa w całym kraju. Czesław Frączek został wybrany na to stanowisko w 1952 roku. Miał wtedy 21 lat. Do Krasina pan Czesław przybył w 1945 roku z Wołynia.

    Jak wspomina, we wsi „wciąż było widać wojnę”. Stały rozbite czołgi i wozy pancerne, na polach leżały martwe konie. Na sołtysa został wybrany jednogłośnie, później tak samo było w kolejnych wyborach. Dziś Krasin to piękna, mała miejscowość. Wspominając czas, gdy został sołtysem, pan Czesław wymienia to, czego w miejscowości nie było. A nie było: szkoły, drogi, wody. Od lat oczywiście to wszystko jest. Niemała w tym zasługa pana Czesława, który własną pracą oraz zdolnością jednoczenia ludzi wokół konkretnego celu dążył do tego, by miejscowość była coraz piękniejsza, a życie ludzi łatwiejsze. Po pięciu latach od oddania funkcji przedstawicielowi młodszego pokolenia o sołtysie powstał film „…bo Krasin to moja Ojczyzna”. Jego twórcami są: Barbara Nowak, Jerzy Miąskowski, Barbara Gołąbek. Premiera odbyła się 29 września w Pasłęku. – Kanwą tego filmu jest to, że wielkich ludzi mamy w książkach do historii Polski. Ale wielcy ludzie – a z drugiej strony bardzo skromni – mieszkają także w takich wspólnotach jak gmina Pasłęk, piękny Krasin – mówił tuż po premierze dr Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka. – Ci ludzie bardzo ciężko pracują. Nie robią tego sami. Zawsze ze społeczeństwem, w społeczeństwie i dla społeczeństwa. Dziś są bardzo pięknym przykładem, jak można ludzi łączyć. W Krasinie wszyscy byli razem. Tam wszystko ludzi łączy – opowiadał burmistrz. Choć dla pana Czesława bycie sołtysem to już zamknięty rozdział, efekty jego pracy pozostały. Mieszkańcy wsi potrafią się bez problemu zjednoczyć wokół konkretnej sprawy. Widać to było chociażby na premierze filmu. Do kina przybyli tak licznie, że w sali zabrakło miejsc siedzących. – Proszę zwrócić uwagę, ile dobra sprawili ci skromni ludzie, którzy znani są tylko niewielkiej części miasta i gminy Pasłęk – wskazał W. Śniecikowski. – Dzisiejsza uroczystość i wasza obecność na niej to dla mnie wielki zaszczyt. Nie spodziewałem się, że spotka mnie taki wielki honor, jakim jest film o moim życiu i działalności społecznej w sołectwie Krasin. Jestem szczęśliwy, że tak duża grupa zacnych ludzi zechciała przybyć na dzisiejszą uroczystość i obejrzeć ten film – powiedział chwilę po seansie Czesław Frączek. Pan Czesław to honorowy obywatel Pasłęka, zdobywca tytułu Sołtys Roku 2003. Do pasłęckiego centrum kultury na premierę przybyły m.in. władze samorządowe, dyrektorzy szkół, mieszkańcy Pasłęka i Krasina, a także rodzina pana Czesława.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół